Sam poród już przeszedł szybko, pół godzinki i po wszystkim, ale dziewczyny to lekkie parcie pomaga, no ale....
Lekarz gdy przyszedł była już akcja porodowa, mała już wychodziła, była krew i przecięcie krocza, co nie chciałam mieć ale musiałam bo dziecko duże.Tak o godzinie 22.10 na świat przyszła Weronika Daniela :)
Z takimi bólami dotrzymałam do godziny 22.30 i rozwarciem na 7,5 palca.Pan doktor powiedział ze jeszcze poiczekamy sobie, ale jak skoro mnie tak boli gdyż ok godziny 21.45 doszły bóle brzuszne!!!Po zbadaniu mnie i orzeknięciu "Czekamy" wyszedł.W tych bólach pomyślałam sobie o mamie tak o niej i o jej słowach "Zeby bóle były lżejsze, sama przyj ale nie...
Ten dzień nadszedł dopiero za dwa dni a mianowicie 19.04.2010 wtedy to o godzinie 12.00 poszłam wraz z mężem na porodówkę.Tak był on ze mną i Dziękuję mu za to, gdyż był mi bardzo pomocny.Dziewczyny nie będe Wam pisaćjak to jest kolorowo tylko napisze co przechodziłam ja. Pani położna położyła mnie w pięknej sali porodowej, kolorowej, czystej było miło :)...
A 17 kwietnia 2010 roku dostałam silnych bóli krzyżowych powtarzały się co 10-15 minut, dziewczyny mówie Wam bolą i nie ma co się oszukiwać :) Panie położne jak poprosiłam o coś na zmniejszenie bólu powiedziały że kategorycznie nie dadzą, gdyż mogą zagłuszyć już bóle porodowe, czy miały rację nie wiem :/ Tak z bólami meć tylko na prawym boku.Leżałam tak z...
Ostatni tydzień przed porodem spędziłam w szpitalu.Nie wspominam tych dni najlepiej, w telewizji sprawa nr.1 Smoleńsk, później pogrzeb Pary Prezydenckiej, co jakiś czas któraś z dziewczyn odchodzi z sali bo wita swoją pociechę na tym świecie.Ja na diecie cukrowej, co absolutnie nie przynosiła mi radości tylko zmartwienia gdyż cukier szkodzi dziecku i to trzy razy dziennie...
Tak jak pisałam wszystko było dobrze aż do 26 tygodnia kiedy to się dowiedziałam że mam cukszyce.Trzeba było jeździć co jakiś czas do szpitala na badania cukru i ta przeklęta dieta którą trzeba było trzymać, ale czego nie robi się dla małego szczęścia które rośnie pod serduszkiem :) tak jeździłam co jakiś czas do szpitala na 3 trzy dni. Ale właśnie w szpitalu...
Kiedy się dowiedziałam że jestem w ciązy nie mogłam się doczekać kiedy moje maleństwo zacznie kopać :) Bardzo dobrze chodziłam z mała tzn. nie miałam porannych wymiotów ani innych dolegliwości ale to na początku tylko bo później to było , ale po kolei.... Nastąpił 18 tydzień y i pierwszy raz poczułam mała dokładnie, kopnęła mamusie z całych sił bardzo...
Pamiętam to jak dziś kiedy zrobiłam pierwszy raz test, oczywiście mam go do dziś i wyszły dwie czerwone kreski moje serce myślałam że wyskoczy!!!Ale jednak się uspokoiłam gdyż test zrobiłam kilka dni przed czasem.
Po raz drugi test zrobiłam kilka dni później ale co ja przeżywałam przez te dni :) no ale czas nadszedł i...teraz już byłam pewna wyszły dwie nie czerwone...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów